Historie EF: Ayako z Japonii w EF Paris
/)
Dlaczego zdecydowałeś się na wyjazd za granicę?
Kiedy byłem w połowie swoich dwudziestu lat, zacząłem się zastanawiać, czego mógłbym żałować za 10 lat. Jedną z pierwszych rzeczy, które przyszły mi do głowy, było życie za granicą.
Dlaczego wybrałeś EF?
Mój doradca powiedział mi: „Dlaczego nie potraktujesz working holiday jako elementu swojej kariery?”. Dzięki temu zmieniłem swoje podejście – przestałem postrzegać wyjazd jako coś wyłącznie dla zabawy i zobaczyłem w nim realną szansę na rozwój zawodowy.
Jaki był Twój poziom językowy przed i po wyjeździe?
Przed wyjazdem byłem na poziomie A1, a po jego zakończeniu osiągnąłem poziom A2.
Mimo że uczyłem się podstaw w Japonii, uczestnictwo w zajęciach prowadzonych po francusku przyniosło ogromny postęp.
Jak przygotowywałeś się do wyjazdu?
Przez rok uczęszczałem na zajęcia konwersacyjne. We Francji wymaganych jest wiele dokumentów do wizy, więc przygotowania i research zajęły sporo czasu.
Jak wyglądała atmosfera w klasie i jakie były narodowości studentów?
W klasie było mniej niż 20 osób w różnym wieku – od nastolatków po osoby po dwudziestce – co tworzyło bardzo dynamiczną atmosferę. Byli tam studenci ze Szwecji, Szwajcarii, Włoch, Brazylii, Danii, Meksyku, Wenezueli, Korei Południowej i Chin.
Czy masz jakieś szczególne wspomnienia lub przyjaźnie?
Jeden z moich znajomych z Korei bardzo mi pomógł przy podpisaniu umowy na telefon, za co byłem mu bardzo wdzięczny.
Jak wyglądało Twoje zakwaterowanie?
Mieszkałem z rodziną goszczącą: rodzice i dwóch synów w wieku gimnazjalnym i licealnym. Starsza córka była już zamężna i mieszkała osobno, ale kiedy wracała w odwiedziny, przyjeżdżała z dzieckiem, którym wszyscy się bardzo opiekowali.
Jak spędzałeś czas po zajęciach?
Od kwietnia do czerwca pogoda była bardzo przyjemna, a dni długie i słoneczne, więc często spacerowałem po Paryżu. Ponieważ zajęcia były wymagające, poświęcałem też czas na naukę i powtórki.
Jak oceniasz wsparcie EF na miejscu?
Nawet jeśli pracownicy nie mówili perfekcyjnie w danym języku, zawsze starali się uważnie słuchać i pomóc najlepiej, jak potrafili.
Co wyniosłeś z tego doświadczenia po powrocie?
Przed wyjazdem miałem wrażenie, że świat zagraniczny jest bardzo odległy. Teraz, nawet jeśli nie rozumiem języka, potrafię spokojnie poradzić sobie w sytuacji, gdy ktoś mnie zaczepi na ulicy.
Zmienilo się też moje podejście do siebie – wcześniej bardzo przejmowałem się opinią innych, teraz wiem, że można żyć według własnych zasad i wartości.
Czy EF oferuje wsparcie po powrocie?
Tak, dostępne są m.in. 3-miesięczne kursy angielskiego dla powracających, wydarzenia rekrutacyjne do firm międzynarodowych oraz wsparcie w zmianie kariery.
Jakie różnice kulturowe zauważyłeś między Japonią a Francją?
W Japonii, jeśli przypadkowo nadepniesz komuś na stopę w zatłoczonym pociągu, możesz spotkać się z niezadowoleniem. We Francji natomiast usłyszysz raczej „Nie martw się tym”. Najbardziej zapamiętałem życzliwy uśmiech tej osoby – zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.
Jakie masz plany na przyszłość?
Chcę dalej uczyć się francuskiego i ponownie zacząć naukę angielskiego – co mnie samego zaskakuje, bo wcześniej go nie lubiłem.
We Francji zacząłem też nowe hobby – tworzenie stempli z gumki. Codziennie publikowałem swoje prace na Instagramie i rozdawałem wizytówki, dzięki czemu otrzymałem zamówienia od restauracji, kosmetyczek czy kwiaciarni. Prowadziłem również warsztaty w Paryżu.
Po powrocie do Japonii chcę rozwijać tę działalność – prowadzić warsztaty zarówno w Japonii, jak i za granicą oraz sprzedawać produkty online.
Moim celem jest prowadzenie warsztatów zarówno po francusku, jak i po angielsku. Jeśli wrócę do Paryża, chciałbym rozwijać swój biznes, współpracując zarówno z Francuzami, jak i Japończykami.
Wiadomość dla osób rozważających wyjazd
Szczerze mówiąc, w ciągu jednego roku nie osiągnąłem spektakularnego postępu językowego. Jednak moje nastawienie zmieniło się diametralnie. Nauczyłem się być bardziej otwarty w komunikacji, nawet jeśli nie znam języka, i zyskałem odwagę do podróżowania.
Poznałem też ludzi, których nigdy nie spotkałbym w Japonii – kucharzy, sommelierów, florystów, fotografów – i zdobyłem wiele cennych doświadczeń.
Jeśli się wahasz, wyobraź sobie siebie za 10 lat i zastanów się, czego możesz żałować. Ja cieszę się, że wyjechałem – i uważam, że Ty też powinieneś spróbować.