Historie EF: Oscar z Norwegii w EF Monachium
/)
Moje doświadczenie z EF w Monachium
Latem 2019 roku wyjechałem na 3-tygodniowy kurs językowy do EF w Monachium i mieszkałem u rodziny goszczącej. Mogę szczerze powiedzieć, że były to jedne z najlepszych wakacji w moim życiu. Poznałem tam świetnych ludzi, m.in. z Kazachstanu i Wietnamu, z którymi bardzo się zaprzyjaźniłem. To były fantastyczne trzy tygodnie i zdecydowanie polecam wyjazd do Monachium, jeśli tylko masz taką możliwość. Jeśli czytasz ten tekst i zastanawiasz się nad wyjazdem – może właśnie znalazłeś odpowiedź.

Początek mojej podróży
Moja podróż rozpoczęła się 30 czerwca o 08:55 na lotnisku Oslo Gardermoen, gdzie spotkaliśmy się w hali odlotów. Lecieliśmy Airbusem A320 linii Lufthansa.
Już w momencie wejścia na pokład wiedziałem, że to będzie niesamowita i niezapomniana przygoda – i dokładnie tak było.
Po przylocie do Monachium rozmawiałem chwilę z przewodnikiem, który – podobnie jak ja – interesował się lotnictwem. W drodze autobusem do szkoły w Germering rozmawialiśmy o samolotach. Było bardzo gorąco, ponad 30°C, więc w autobusie było naprawdę duszno. Po przyjeździe do szkoły zostaliśmy ciepło przyjęci i zaprowadzeni do sal nazwanych na cześć różnych miast świata.
Zakwaterowanie i pierwsze dni
Następnie zawieziono nas do rodzin goszczących – miałem ogromne szczęście trafić na wspaniałą rodzinę. Następnego dnia, w poniedziałek, poszliśmy do szkoły, gdzie zostaliśmy oficjalnie powitani i otrzymaliśmy identyfikatory z naszymi danymi i informacjami o grupie. Na zewnątrz szkoły znajdowała się strefa, w której mogliśmy spędzać czas ze znajomymi.
Życie w Monachium i zajęcia
Często jeździliśmy do Monachium na zakupy i zwiedzanie. Odwiedziliśmy m.in. Deutsches Museum, Marienplatz oraz Allianz Arena (w ramach programu Fun Pack).
Plan dnia był podzielony – albo najpierw mieliśmy zajęcia, a potem aktywności, albo odwrotnie. Aktywności obejmowały zarówno relaks nad jeziorem, jak i wycieczki do miasta z czasem wolnym.
W szkole mieliśmy dwa bloki zajęć po 90 minut. Lekcje były urozmaicone, a nauczyciel bardzo miły, pomocny i skuteczny. Pewnego dnia zapomniałem piórnika z domu i musiałem kupić długopis z kotkiem – nauczycielce bardzo się spodobał.
Organizacja i codzienność
W szkole zapewniano posiłki – otrzymywaliśmy vouchery na jedzenie do 10 euro, w tym napój. Stacja kolejowa znajdowała się tuż obok szkoły, więc transport był bardzo wygodny. Osobiście polecam korzystanie z Google Maps przy poruszaniu się komunikacją miejską.
Podsumowanie
Na koniec mogę tylko powiedzieć: jeśli zastanawiasz się nad wyjazdem do EF w Monachium – po prostu jedź. Nie będziesz tego żałować.