Historie EF: Ginevra i Anastasia z Włoch w EF Oxford
/)
Cześć, mam na imię Ginevra i razem z moją siostrą Anastasią wzięłyśmy udział w letnim obozie grupowym w Oxford w dniach od 2 do 15 sierpnia. Podczas naszego dwutygodniowego pobytu mieszkałyśmy w rezydencji EF, położonej zaledwie kilka minut spacerem od kampusu Oxford Brookes University. Nasze zakwaterowanie obejmowało pełne wyżywienie, co oznacza, że wszystkie posiłki były serwowane w stołówce kampusu o określonych godzinach.

Jak wyglądał typowy tydzień?
Każdego dnia byłyśmy przydzielone do grup z osobami różnych narodowości. Zajęcia, które trwały około 2 godzin i 40 minut, odbywały się od poniedziałku do piątku, rano lub po południu. Osoby mające lekcje rano brały udział w pierwszej aktywności dnia po południu, natomiast te z zajęciami po południu uczestniczyły w aktywnościach porannych. Druga codzienna aktywność była wspólna dla wszystkich i odbywała się wieczorem.
Soboty były przeznaczone na wycieczki do pobliskich miast. Odwiedziłyśmy najpierw London, a następnie Bristol. Niedziele to tzw. „Choice Days”, kiedy można było samodzielnie wybrać aktywność, niezależnie od swojej grupy. Jednej niedzieli postanowiłam zwiedzać Oxford na własną rękę, podczas gdy Anastasia wybrała wizytę w muzeum historii naturalnej. Kolejna wycieczka zaprowadziła nas do uroczego Brighton.
Co najbardziej podobało wam się w Oxfordzie?
Jedną z rzeczy, które najbardziej nas zachwyciły, było bogactwo historyczne miasta, widoczne w takich miejscach jak okrągła biblioteka czy piękny Magdalen College. Doceniłyśmy też kameralny charakter miasta, który ułatwia zanurzenie się w języku angielskim i lokalnej kulturze. Oxford nie jest duży, dzięki czemu można w pełni poczuć jego wyjątkowy klimat. Już sam spacer jego ulicami sprawia, że można się w nim zakochać.
Jak wyglądały aktywności z EF?
Każdego dnia EF organizowało różnorodne zajęcia, więc zawsze było coś ciekawego do zrobienia. Zazwyczaj pierwszą aktywnością była wycieczka z przewodnikiem po centrum Oxfordu, pozwalająca lepiej poznać jego historię. Inne propozycje to np. „paperclip challenge”, gdzie wymienia się spinacz na coraz cenniejsze rzeczy w sklepach w centrum.
Miałyśmy też możliwość uczestniczenia w dodatkowych atrakcjach, takich jak laser tag, punting czy golf (w ramach Fun Pack).
Wieczorami odbywały się różne wydarzenia: trzy imprezy klubowe, quizy, „scavenger hunt” (gra polegająca na robieniu zdjęć określonych miejsc lub przedmiotów) oraz poszukiwanie liderów w centrum miasta.
Najbardziej niezapomniany moment
Było wiele wyjątkowych chwil, ale jedną z najlepszych była aktywność wieczorna Holi Fest. Wszystkie grupy spotkały się w South Park, niedaleko uniwersytetu. Podczas tego wydarzenia rzucaliśmy się kolorowymi proszkami. Brzmi prosto, ale było niesamowicie zabawne. Biegaliśmy, śmialiśmy się i obsypywali kolorami – to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych momentów całego wyjazdu.
Czy poleciłybyście EF?
To doświadczenie naprawdę zmienia człowieka. Uczy samodzielności, ponieważ trzeba odnaleźć się w nowym środowisku. Jednocześnie bardzo poprawia znajomość języka – poszerza słownictwo i zwiększa płynność.
Jeśli ktoś się waha, nasza rada jest prosta: spróbuj! To jedna z najbardziej rozwijających przygód, jakie można przeżyć. Oprócz nauki języka poznajesz różne kultury, spotykasz ludzi z całego świata i tworzysz wyjątkowe wspomnienia. To doświadczenie daje ogromną pewność siebie i niezależność.