Historie EF: Laurens z Belgii w EF Berlin
/)
Jak zdecydowałem się na wyjazd z EF
W mojej szkole zorganizowano projekt, w ramach którego uczniowie z Polski, Austrii, Czech i Belgii mogli wziąć udział w wymianie zagranicznej. Moja wymiana odbyła się w Polsce. Tam poznałem innego uczestnika, Kubę, który miał już doświadczenie z wyjazdami językowymi, ponieważ wcześniej był na kursie z EF. Z ogromnym entuzjazmem opowiadał mi o swoim doświadczeniu.
Po tej wymianie zapragnąłem przeżyć coś podobnego jeszcze raz, dlatego bardzo zainteresowałem się wyjazdem językowym z EF.
Nauka języka w praktyce
Najbardziej przyciągnęła mnie możliwość nauki języka nie tylko na zajęciach, ale także poza nimi. Wiedziałem, że będę „żyć” językiem na co dzień i dzięki temu zrobię realne postępy. Tak właśnie trafiłem do Berlina na 4 tygodnie, aby poprawić swój niemiecki.
Postępy w języku niemieckim
Głównym celem mojego wyjazdu było polepszenie znajomości języka niemieckiego – i zdecydowanie mi się to udało! Zwiększyła się moja pewność siebie podczas mówienia, a poprawę potwierdziły również moje wyniki w szkole i opinia nauczyciela.
Jednak to nie była najlepsza część mojego pobytu w Berlinie. Najważniejsze były niesamowite przyjaźnie, które tam nawiązałem. Poznałem ludzi z całego świata – od Kolumbii po Rosję – i do dziś jesteśmy w codziennym kontakcie. Niedawno wysłałem nawet kartkę do znajomego w Polsce.
Wycieczka do Drezna
Oprócz nauki języka brałem udział w wielu ciekawych aktywnościach. Największy wpływ na mój rozwój językowy miała wycieczka do Drezna.
Podczas trzygodzinnej podróży autobusem miałem świetną okazję do poznania nowych osób i prowadzenia długich rozmów po niemiecku. Myślę, że nigdy wcześniej nie mówiłem tak dużo w tym języku. Podczas zwiedzania Drezna wszystkie informacje były przekazywane po niemiecku, co dodatkowo pomagało w nauce. Po dwóch tygodniach spędzonych w Berlinie była to też miła odmiana i okazja do poznania nowego miasta.
Mój współlokator
Miałem jeszcze długą listę miejsc, które chciałem zobaczyć w Berlinie, a mój współlokator Piotr chętnie mi w tym towarzyszył. Spędzaliśmy dni, przemierzając miasto pieszo, odkrywając piękne miejsca i parki.