Historie EF: Misuzu z Japonii w EF Manchester
/)
Kariera i profil
Po ukończeniu szkoły lotniczej pracowałam przez cztery lata w linii lotniczej. Było to cenne doświadczenie, ale z czasem zaczęłam myśleć o kolejnych krokach w mojej karierze.
Dlaczego zdecydowałam się na wyjazd?
Głównym powodem była chęć rozwoju zawodowego. W pracy miałam wiele kontaktów z klientami z zagranicy i coraz bardziej odczuwałam potrzebę swobodnego posługiwania się angielskim na co dzień.
Z czasem zaczęło mi zależeć na tym, żeby komunikować się bardziej naturalnie i pewnie, a nie tylko powtarzać wyuczone schematy. Chciałam mówić własnymi słowami i naprawdę rozumieć rozmówców.
Kiedyś zrezygnowałam z pomysłu wyjazdu za granicę ze względu na koszty i czas, ale jako osoba pracująca nie chciałam już odkładać tego na później. Nie chciałam żałować, że nie spróbowałam.
Mimo pandemii zdecydowałam się wyjechać z dwóch powodów. Po pierwsze, nie chciałam tracić czasu, dlatego nawet zrezygnowałam z pracy miesiąc wcześniej. Po drugie, czułam, że to właściwy moment, żeby zdobyć doświadczenie, którego potrzebowałam.
Początkowo planowałam wyjazd do Kanady, ale nie było to możliwe. Po konsultacji z EF zmieniłam kierunek na Anglię. Choć decyzja była szybka, długo musiałam przekonywać rodziców. Teraz staram się ich uspokajać, regularnie wysyłając zdjęcia i dzwoniąc.
Najbardziej zapamiętane doświadczenie
Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów była moja pierwsza wizyta w przychodni za granicą.
System opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii bardzo różni się od tego w Japonii. Tam nie można po prostu wybrać dowolnego szpitala, najpierw trzeba udać się do lekarza pierwszego kontaktu (GP), który ewentualnie kieruje dalej.
To było dla mnie stresujące doświadczenie, zwłaszcza że musiałam poradzić sobie sama w obcym języku. Na szczęście nauczyciele bardzo mnie wspierali, ale wtedy szczególnie zrozumiałam, jak ważna jest dobra znajomość angielskiego, żeby jasno opisać swoje objawy.
Jak wyglądało życie na miejscu?
Po przyjeździe do Manchester okazało się, że wiele osób zmieniło kierunek wyjazdu tak jak ja, co było bardzo pocieszające.
Na początku było trochę samotnie, ponieważ szkoła dopiero się otwierała, ale po miesiącu poznałam współlokatorów i wszystko się zmieniło. Pobyt okazał się dużo lepszy, niż się spodziewałam.
Obawiałam się też jedzenia w Anglii, ale w rzeczywistości było znacznie lepsze, niż myślałam.
Miasto ma bardzo przyjemną atmosferę. Puby są dosłownie wszędzie, a ceny piwa są przystępne. Często można zobaczyć ludzi spędzających tam czas już w ciągu dnia.
Rady dla przyszłych studentów
Manchester to świetne miejsce na naukę języka. Jest dobrze skomunikowany z resztą kraju, co ułatwia podróżowanie. Warto jednak przygotować się na częste opady deszczu i zabrać ze sobą porządny parasol oraz kurtkę przeciwdeszczową.
Najważniejsze jednak jest to, że wyjazd daje możliwość poznania ludzi i doświadczeń, których nie da się zdobyć w swoim kraju.
![]()